..
Ale znamy się tak naprawdę?
..
Istnieje między nami cokolwiek niewidzialnego jak np sympatia, przyjaźń, albo pogarda?
Nigdy nie pozna się ludzi, ogladając ich zdjęcia, czytając CV ani sluchając bajek opowiadanych przez „życzliwe” osoby. Tylko spedzając razem czas, dzieląc opinie, złości i śmiech, możemy się do kogoś zbliżyć emocjonalnie.
.
.
..
Pieć lat to całkiem spory bilans pomysłów, spotkań, płaczu – ze szczęścia albo ze złości. Kilka(naście?) butelek perfum, kilka tysięcy zdjęć, martini albo filiżanek zielonej herbaty (i spora dawka mleka z kawą w czasie wakacji), miliony rozmów, czasem przez telefon i na gg, kilkadziesiąt par butów... Mnóstwo postanowień, czasem niemożliwych do podtrzymania, błędów ortograficznych we francuskim i mnóstwo napisanych po polsku listów, maili i przemyśleń w polskich zeszytach.
- Ty? No tak, to nadal ja.
- Znak zodiaku? Ryby. Bez zmian.
- Cechy szczególne? Długie blond włosy, wiara w przyszłość i energia, żeby w stu procentach przeżywac każdy kolejny dzień, bez wyrzutów sumienia.
- Nadzieje? Że życie pozwoli mi zawsze lubić i wierzyć w to, co robię, cieszyć się każdym nowym dniem ... bez spostrzeżenia pewnego dnia, że moje istnienie przypomina „starą-młodą”, smutną, grubą, zmeczoną kobietę, bez grosza, bez pasji, spedzającą swe dni między kuchnią i telewizorem, w starych rozciągniętych dresach.
- Studia? Finanse międzynarodowe na Sorbonie
- Praca? Nareszcie ta wymarzona, chociaż jeszcze pozostaje wiele do zdobycia...
- Jezyki? Narazie cztery. Mam nadzieję, że wkrótce rodzina się powiększy ;-)
- Ulubiony kolor? Co za pytanie! Mam alergię na różowy...
- Wymarzone wakacje? Jeszcze przede mną. Z Księciem z bajki i kartą Visa. Byle tylko nie w Saint - Tropez.
- Myśli przed snem? Wszystkie miłe chwile. I plany na przyszłość. Najczęściej bardzo niedaleką.
- Muzyka? Yes! Ostatnio Placebo. Ale też muzyka filmowa.
- Najpiękniejsze uczucie? Być może posiadanie dzieci i możliwość zapewnienia im dobrego startu w życiu. Ale być może wcale nie. Narazie stawiam na uczucie szczęścia i satysfakcji. Tak po prostu. Bez strachu o przyszłość, o pracę, bez stresu.
- Najwstrętniejsze uczucie? Wstyd.
- Twoja największa zaleta? Konsekwencja.
- Najgorsza wada? Konsekwencja. I wymagania.
- Nie cierpisz...? Ludzi bez zainteresowań, bez ambicji, osób zazdrosnych i wiecznie zmęczonych. Wszechobecnej hipokryzji.
- Strach? O problemy ze zdrowiem w rodznie i wsród najbliższych.
- Ulubione rozmowy? O życiu, o filmie, o literaturze, o fotografii, o ciuchach, najlepsze są te, których nigdy nie udaje się skończyć i w pewnym momencie po prostu trzeba je przerwać.
- Najczęściej powtarzane słowo? „Merci” Szczególnie w pracy - bezustannie potrzebuję informacji.
- Najważniejsza cecha u mężczyzny? Trzy: inteligencja, ambicja i klasa (I’m sorry!).
- Ulubione kwiaty? Białe lilie i bez
- Ulubiony film? "Breakfast at Tiffany's", "Niebezpieczne związki", "Hell" , "Dîner des Cons"...
- Literatura? Poproszę następne pytanie, bo cierpliwość osób czytających też ma swoje granice...
- Biżuteria? Białe złoto i srebro, białe diamenty albo cyrkonie. I nic poza tym.
..
..Zmieniłam się? Pewnie tak, być może nawet na gorsze.
Natmiast cudowne jest to, że nadal istnieją osoby, z którymi lubię dzielić mój świat, które w trudnych chwilach pomagają mi znów uwierzyć, że jutro będzie lepiej i za którymi straaaaaaaasznie tęsknię.
..
..