..
..
Dawno, dawno temu, za siedmioma górami, za siedmioma lasami, pewna piękna, niezależna, świetnie zarabiająca Księżniczka, siedząc nad brzegiem czystego jak łza stawu nieopodal swojego zamku i kontemplując dobrodziejstwa ekologii, zobaczyła pośród bujnej trawy żabę.
Żaba wskoczyła Księżniczce na kolana i zaczęła mówić :
« Słodka Pani, byłem kiedyś przystojnym Księciem, ale zła czarownica rzuciła na mnie czar.
Wystarczy jednak jeden Twój pocałunek, a zmienię się spowrotem w wytwornego, młodego Księcia, którym w istocie jestem.
Wtedy, moja słodka, będziemy mogli się pobrać i zamieszkać w Twoim zamku.
Będziesz mi gotowała, prała i niańczyła moje dzieci, nie posiadając się ze szczęścia, że spotkałas mnie na swej drodze. I będziesz za to wdzięczna losowi po wsze czasy… »
Tego samego wieczoru, podczas kolacji przy świecach, delektując się żabimi udkami w ziołowym sosie, Księżniczka zachichotała pod nosem i pomyślała :
« A takiego ! »
Żaba wskoczyła Księżniczce na kolana i zaczęła mówić :
« Słodka Pani, byłem kiedyś przystojnym Księciem, ale zła czarownica rzuciła na mnie czar.
Wystarczy jednak jeden Twój pocałunek, a zmienię się spowrotem w wytwornego, młodego Księcia, którym w istocie jestem.
Wtedy, moja słodka, będziemy mogli się pobrać i zamieszkać w Twoim zamku.
Będziesz mi gotowała, prała i niańczyła moje dzieci, nie posiadając się ze szczęścia, że spotkałas mnie na swej drodze. I będziesz za to wdzięczna losowi po wsze czasy… »
Tego samego wieczoru, podczas kolacji przy świecach, delektując się żabimi udkami w ziołowym sosie, Księżniczka zachichotała pod nosem i pomyślała :
« A takiego ! »
..
..